13. października przywitał nas chłodem. Mimo to ruszyliśmy na wycieczkę do Łodzi( klasy 6a, 7a, 8b).Po drodze bawił nas pan kierowca, a kiedy przy dworcu Łódź Fabryczna wsiadła pani w czerwonym płaszczu( nasza przewodniczka), zaczęło się. Zostaliśmy wciągnięci w wir zdarzeń, historii i miejsc. Pani Ela pokazała nam miasto, jakiego nie znaliśmy; imperium ,,królów bawełny- Izraela Poznańskiego, Karola Scheiblera i Ludwika Geyera. Fabrykantów, którzy kazali pracować robotnikom do 14 h na dobę, a jednocześnie budowali im domy, szkoły, szpitale i sklepy, tworząc dobrze zorganizowane osiedla. Krążąc po mieście, widzieliśmy ich pałace, banki i fabryki, dziś poddane w większości rewitalizacji. Poznawaliśmy losy ludzi, o których mówiono:,,Nie byłbyś bracie odzian, gdyby nie praca łodzian. Miasto urzeka wielowiekową wielokulturowością. Stanowiło istny tygiel wyznań, stylów, języków, a jednocześnie wspólnoty interesów i akceptacji tejże różnorodności. Byliśmy też w miejscach ważnych dla kultury. Podziwialiśmy liczne murale. Odpoczęliśmy w słynnej Manufakturze- też dawnej fabryce. Słońce towarzyszyło nam do granic miasta, a pożegnała nas tęcza.To był naprawdę udany wyjazd.