Jak wspierać dziecko w trakcie egzaminów?

Dorota Gromnicka



Szczególny czas

Każdy z nas ma osobiste doświadczenie mierzenia się z egzaminami. W zależności od naszej osobowości i przygotowania do egzaminów oraz samej otoczki wokół tego wydarzenia, pamiętamy je jako trudne, do przejścia a może czasem też ekscytujące i wzmacniające doświadczenie.

To normalne, że rodzicom zależy na jak najlepszym rozwoju swoich dzieci i daniu im szansy na to, co w życiu i w edukacji będzie dla nich najlepsze. Rodzice w trakcie dorastania ich pociechy wielokrotnie konfrontują się ze zmieniającymi się potrzebami dziecka i formami ich zaspokajania a także z narastającą w dziecku odrębnością, chęcią samostanowienia i odpowiedzialnością lub jej braku za swoją edukację.

W czasie egzaminów nie mamy wpływu na to, ile dziecko umie i w jaki sposób wykorzysta swoją wiedzę. To jest czas poza kontrolą rodziców, a jednocześnie z ogromną możliwością udzielenia dziecku wsparcia. Dziecko musi wiedzieć, że rodzice są z niego dumni, gdy odnosi sukcesy. Ale powinni również tak się zachowywać, by czuło się bezpieczne i ważne pomimo porażki. Umiejętność świętowania sukcesów i przeżywania porażek ma ogromne znaczenie dla odporności psychicznej i utrzymania motywacji do dalszych wysiłków nie tylko w edukacji.



Popatrz w lustro

Zanim odpowiemy na pytanie, w jaki sposób wspierać dziecko, przywołaj swoje doświadczenia egzaminów, sprawdzianów. Sprawdź, jak zachowywali się twoi rodzice, co było dla ciebie wspierające, bliskie, bezpieczne, a co zapisało się jako trudne w relacji z nimi, w tym czy i w jaki sposób się interesowali oraz czy i w jaki sposób przedstawiali swoje oczekiwania i reakcje na sukcesy i porażki? Warto wybrać z tych wspomnień to, co najpiękniejsze a szczególnie uważać, aby nie skopiować tego, co może osłabić relacje rodzic - dziecko nie tylko w czasie egzaminów, ale też po nich a nawet w dłuższej perspektywie.



Odrębność emocji i oczekiwań

Kibicowanie swojemu dziecku wzbudza w rodzicu pewien poziom stresu. Jak do tego dołączymy oczekiwania rodzica, aspiracje czy założenia, jakie dziecko powinno być, jak zdać i gdzie się dostać, może napięcie to urosnąć do ogromnych rozmiarów. Rodzic jednak powinien być bardzo czujny, aby swojego niepokoju nie przenosić na dziecko, nie wywierać presji.

Dziecko w tak ważnym dniu i w czasie przygotowań do niego ma prawo zajmować się tylko edukacją a nie spełnianiem stawianych mu oczekiwań. Jeśli marzysz, żeby twoje dziecko miało zawsze znakomite wyniki w nauce, zadaj sobie pytanie, dlaczego jest to tak ważne dla ciebie i w jaki sposób wpływa na relację z twoim dzieckiem.



Jeśli zatem czujesz, że się denerwujesz, że nie możesz znaleźć sobie miejsca:

zwiększ własną aktywność fizyczną

spotkaj się z kimś bliskim

uspokój zmysły

ogranicz czas na martwienie się do konkretnej godziny i konkretnego przedziału czasu np. 17.00-17.30.

nie stymuluj się tym tematem, poczuciem, że miało być inaczej, absurdami, które dostrzegasz w obecnej sytuacji związanej z koronawirusem i edukacją w czasie pandemii

SPOKOJNY RODZIC JEST STABILNYM PUNKTEM PODPARCIA



Wartość stresu

Obliczono, że człowiek przechodzi w życiu średnio 30-40 egzaminów. Wielu rodziców, chciałoby za wszelką cenę chronić swoje dzieci przed stresem. Rodzic nie napisze egzaminu za dziecko, nie przeżyje za niego stresu, ale może naprawdę wiele zrobić, aby dziecko miało zasoby do zmierzenia się z tym doświadczeniem.

Stres jest częścią naszego życia i pojawia się przy ważnych wydarzeniach. Tak naprawdę jest sprzymierzeńcem człowieka, nie stresują się tylko organizmy martwe. Stres pozwala nam się zmobilizować, działać, wysilać i czuć, że nam zależy. Negatywnie wpływa, gdy nie mamy w nim odpowiedniego treningu lub gdy do danego wydarzenia doklejają się lęki związane z byciem odrzuconym, upokorzonym, niewystarczająco dobrym. Te aspekty nie są jednak związane stricte z edukacją, ale z relacjami z ludźmi.

Zmień narrację o stresie – stres przed egzaminami jest czymś normalnym i pojawia się, bo ludziom zależy, bo są ambitni. Odczuwanie stresu nie jest słabością! To stan ludzi inteligentnych, którzy nie lekceważą swojego życia.



Zadbaj o podstawowe potrzeby

Podstawowe – czyli biologiczne. Zgodnie z piramidą Abrahama Maslowa, w której wyróżnia pięć grup ludzkich potrzeb: fizjologiczne, potrzebę bezpieczeństwa, miłości oraz potrzebę szacunku i samorealizacji, najpierw należy zadbać o potrzeby fizjologiczne, aby móc z chęcią i energią przejść do spełniania potrzeb wyższego rzędu. Przypominaj zatem o wietrzeniu pokoju, wspomagaj pełnowartościowymi posiłkami oraz nawodnieniem, zaproponuj wycieczkę lub spacer przed dniami egzaminacyjnymi i w trakcie nich, aby dziecko mogło się rozluźnić i dotlenić. Wspomagaj dziecko w zachowaniu odpowiedniej ilości snu.



Otocz troską potrzeby emocjonalne

W okresie egzaminacyjnym rośnie zapotrzebowanie na wsparcie, troskę, życzliwość, cierpliwość, spokój. Tak jest w czasie zupełnie normalnym, czyli bez pandemii, warto zaznaczyć, że w obecnych warunkach zapotrzebowanie to jest jeszcze większe.

Obecne ze względu na panującą sytuację epidemiologiczną, która wymusiła zmiany w organizacji egzaminów i edukacji je poprzedzającej, egzaminy mogą być źródłem niepokoju a nawet pewnych strat. Już na samym starcie uczniowie mogą wytracać energię, bo być może po raz pierwszy od rozpoczęcia ograniczeń wynikających z sytuacji epidemiologicznej znajdą się w szkole lub spotkają w kontakcie bezpośrednim nauczyciela oraz kolegów i koleżanki z klasy. Niestety młodzież nie będzie przeżywać egzaminów w pełni w grupie rówieśniczej, co było ogromnym zasobem, wzmacniało poczucie przynależności i bycia częścią pewnej całości. Nie będzie wspólnego uroczystego wejścia na sale, czekania na korytarzach na koleżanki, rekrutacja do szkół ponadpodstawowych rozciągnie się w czasie, formuła samego egzaminu będzie inna oraz prawdopodobnie uboższe niż zwykle będzie świętowanie zakończenia klas ósmych.



Co robić?

utrzymuj dobrą, życzliwą atmosferę

dostarcz wiedzy na temat egzaminu, rekrutacji

ograniczaj swoje komentarze, w których dajesz wyraz dezaprobaty obecnej sytuacji epidemiologiczno-egzaminacyjnej

odnoś się do zasobów dziecka

podkreślaj ważność i wartość dziecka bez wiązania jej z egzaminem

szanuj sposób przeżywania egzaminów przez dziecko, ograniczaj wypowiedzi typu: „to tylko egzamin”, „nie ma się co denerwować”, dziecko ma prawo się denerwować we własnym stylu i ma prawo czuć, że egzamin jest dla niego ważny; z drugiej zaś strony nie wmawiaj mu na siłę, że się denerwuje, nie podstawiaj ziółek na uspokojenie, nie przypominaj, że powinno pamiętać, że za chwilę ma egzamin

włączaj poczucie humoru

wykaż się empatią i zrozumieniem – widzę, że ci zależy, widzę, że jest to dla ciebie ważne, widzę, że chciałbyś jak najlepiej sobie dziś poradzić, wierzę, że zrobisz, co w twojej mocy, to normalne, że się denerwujesz, to normalne, że chciałbyś mieć już to za sobą

ogranicz do minimum wypominanie i pouczanie, zwłaszcza tuż przed i po egzaminie.



Egzamin z relacji

Na egzamin idą dzieci, ale rodzice też się denerwują, bo im zależy. Nie ma co tego oceniać. Warto jednak zawalczyć o jak najlepszą i jak najbezpieczniejszą formę pokazania dziecku, że zależy nam na nim i kropka. Celowo napisałam „i kropka”, choć ciśnie się na usta „bez względu na to, jak mu pójdzie egzamin”. Nie łączmy tych spraw w jedno zdanie. Pierwsze brzmi: Zależy mi na tobie, to ty jesteś dla mnie ważny. A drugie: Kibicuję ci i wiem, że ten egzamin jest dla ciebie ważny, niech pójdzie ci tak dobrze, jak ty o tym marzysz.