TELEFON ZAMIAST PUKANIA TELEFON ZAMIAST PUKANIA

- Puk, puk…

- Kto tam?

- To ja Babciu. To ja Mamo. To ja Pani Krysiu.



- Dryn, Dryn…

- Halo, słucham, kto mówi?

- To ja Dziadku. To ja Tato. To ja Panie Józefie.



Jak często jesteśmy uczestnikami takich sytuacji? Czy w ostatnim czasie zdarzają się nam one częściej? To niezwykle ważne pytanie, szczególnie w tym trudnym czasie, gdy trwa społeczna kwarantanna. Zastanawiamy się nad różnymi sprawami. Życie niejako zadaje nam pytania i my mamy pytania do życia. Niejedno… Warto, byśmy nie tylko pytali, ale również próbowali znaleźć i dać odpowiedź. Warto, bo jak pisał Alfrieda Lȁngle, lekarz i psycholog austriacki: Być człowiekiem – to stanąć przed pytaniem. Żyć – to dać odpowiedź.

MAŁE GESTY WARTE FORTUNĘ

W ostatnich tygodniach i miesiącach, gdy świat i dotąd znana nam rzeczywistość niejako się „zatrzymały” lub przynajmniej znacznie „zwolniły”, myślimy szczególnie dużo o osobach starszych, 
o naszych dziadkach, rodzicach, rodzeństwie, sąsiadach, przyjaciołach, znajomych i nieznajomych. 
Co możemy dla nich zrobić w tym niełatwym czasie, jak towarzyszyć, by dodać sił i być prawdziwym wsparciem? W jaki sposób wdrażać w ten proces dzieci i uczyć je wrażliwości na osoby starsze.

Gdy dzieją się rzeczy, wydarzenia, sytuacje, na które nie mamy do końca wpływu, czasem prezentujemy postawę bierności, nie robimy nic, tkwiąc w pytaniu, jak ja niby mogę pomóc, przecież nic nie można zrobić? Jedną z takich sytuacji może być właśnie obecnie panująca epidemia koronawirusa. Nie mamy na nią całkowitego wpływu, to prawda. Jednak prawdziwe jest również to, że w niektórych aspektach możemy zrobić bardzo konkretne rzeczy, nie siedzieć z założonymi rękami. Nie tylko stawiać pytania – co ja mogę na to poradzić, co mogę zrobić, ale… dać odpowiedź – bardzo konkretną w realiach mojego życia bez względu na to, gdzie mieszkam, czym się zajmuję i jaka jest moja sytuacja.

Nie chcę jednak w tym miejscu rozpisywać się o wskazówkach i obostrzeniach, z którymi spotykamy się w ostatnich tygodniach. Chcę zastanowić się, jak zadbać o osoby, które z oczywistych względów bardzo mocno doświadczają trudów obecnej rzeczywistości? Jak towarzyszyć seniorom, bliskim i dalszym, w czasie społecznej kwarantanny?

Kiedyś usłyszałam zdanie: Daj się zaskoczyć przez rzeczy oczywiste i znane. Im dłużej zastanawiam się nad nim w połączeniu z obecną sytuacją, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że może ono stanowić konkretną wskazówkę w obecnej sytuacji. Gdy zastanawiamy się, jak towarzyszyć osobom starszym warto sięgać po proste i jednocześnie skuteczne rozwiązania. Oczywiste i znane, ale często z tego właśnie powodu pomijane lub zapomniane.

Co zatem można zrobić, jak towarzyszyć, by być wsparciem i służyć pomocą? Najważniejsze jest, byśmy sobie uświadomili, że możemy pomóc bez względu na stan osoby starszej. Pomoc powinna być związana z aktualną, realną sytuacją seniora i oczywiście z naszymi możliwościami. Najistotniejszy jest regularny kontakt bez względu na formę. Cóż znaczy regularny? To już zależy od konkretnej sytuacji i realiów. Dla jednych najlepszy będzie kontakt raz w tygodniu, dla innych codzienny. Wybierz najlepszą opcję zarówno dla osoby starszej, jak i dla Ciebie. Jestem przekonana, że można te dwie sprawy pogodzić. Pomoc powinna być rozsądna i przemyślana, powinna brać pod uwagę potrzeby osoby starszej, ale także nasze możliwości.

POMYSŁY NA WARTOŚCIOWY KONTAKT

Jakie formy kontaktu są możliwe? Rozmowa osobista (jeśli nie ma przeciwskazań do spotkań), telefoniczna, za pośrednictwem internetu. Ważne, byśmy aktywnie słuchali, byli uważni na to, co senior do nas mówi, jakie potrzeby sygnalizuje. W takich kontaktach ważniejsze od doboru słów jest prawdziwe zaangażowanie. Nic tak nie wzmacnia, jak świadomość, że jesteśmy potrzebni, ważni 
i wartościowi dla kogoś. Czasem poświęcone kilka minut dla nas jest jedynie kroplą w morzu codziennego czasu a dla kogoś może być promykiem nadziei i być może jedyną szansą na rozmowę. Możemy osobom starszym, jeśli używają telefonu i/lub komputera, wysyłać zdjęcia, prace plastyczne od wnuków, nagrania piosenek śpiewanych przez dzieci. W ten sposób możemy być z nimi w kontakcie i wysyłać im niejako „dotyki pamięci i obecności”.

Bardzo cenną formą wsparcia jest osobiste spotkanie. Istnieje jeden warunek – musimy być zdrowi 
i osoba, do której się wybieramy także nie może mieć objawów infekcji. Jeśli nie ma kto inny jej pomóc a ktoś z nas ma objawy choćby przeziębienia, pamiętajmy o środkach ostrożności: maseczka, rękawiczki, płyn do dezynfekcji. Ograniczmy też kontakt do niezbędnego minimum.

Jeśli chodzi o konkretne formy pomocy to możemy choćby pomóc w zrobieniu zakupów, wykonaniu codziennych czynności, w kontakcie z lekarzem, w dostarczeniu zapisanych leków. Możemy pomoc 
w załatwianiu spraw urzędowych, w dokonaniu opłat np. przez internet. Niezwykle cenna w tym trudnym czasie jest także pomoc w opiece nad zwierzętami, które posiadają osoby starsze. Warto opowiadać o tym dzieciom, aby uczyły się, w jaki sposób pomagać i dostrzegać potrzeby innych.

W obecnym czasie niezwykle ważne jest także dostarczanie seniorom informacji. Ważne jest przekazywanie sprawdzonych, rzetelnych i wyselekcjonowanych wiadomości o koronawirusie, zaleceniach i obostrzeniach związanych z epidemią i społeczną kwarantanną. Ważne jest, by przekazywać je w formie dostosowanej do możliwości seniorów. Nie siać paniki i nie wzmacniać lęków. Trzeba spokojnie i cierpliwie przekazywać informacje. Nie straszyć, ale i nie owijać w bawełnę, lecz skupić się nad konkretnymi wskazówkami, które mogą być pomocne seniorom. Uczulić na niebezpieczeństwo, ale też wesprzeć na duchu.

Niezwykle ważne jest także ostrzeganie seniorów przed oszustami i osobami, którzy mogą chcieć wykorzystać seniorów w obecnej sytuacji. Niezwykle aktualne stają się zagrożenia związane np. 
z metodą na wnuczka, na pracownika administracji, wodociągów, energetyki, pracownika pomocy społecznej. Warto uczulić osoby starsze, zwłaszcza mieszkające samotnie, że trzeba i warto zachować rozsądek i w razie jakichkolwiek wątpliwości przed podjęciem działań radzić się zaufanych osób.

Dziś, w tej konkretnej sytuacji, w której się znajdujemy, pamiętajmy, że nie chodzi 
o spektakularne akcje czy ogólnopolskie inicjatywy, choć one oczywiście też są ważne i potrzebne. Chodzi raczej o proste i Małe-wielkie gesty, słowa i konkretne działania, które sprawią, że codzienność seniorów będzie mniej samotna, smutna, bardziej radosna i będzie miała „ludzką twarz”. Czasami, jak to w rodzinie, trudności emocjonalne, niezałatwione sprawy z przeszłości komplikują udzielanie pomocy, ale jeśli to tylko możliwe, warto być ponad tym, znaleźć w sobie taką przestrzeń, w której możemy najlepiej jak potrafimy kochać i dbać. Dbajmy także o siebie, żeby móc naprawdę zadbać o innych.